Po pracy w Bielsku-Białej

Dębowiec i Szyndzielnia to bez dwóch zdań najpopularniejsze szczyty górskie w najbliższej okolicy Bielska-Białej. Na tę popularność wpływa wiele czynników – począwszy od bliskości z centrum miasta, a skończywszy na bogatej infrastrukturze i licznych atrakcjach.

Dębowiec na rozgrzewkę

Zaledwie kilka minut jazdy z centrum miasta wystarczy, byśmy znaleźli się u stóp Szyndzielni. Wcześniej jednak warto zajrzeć na niewielki (525m n.p.m.) Dębowiec. Wdrapać się tu niezwykle łatwo, pomocny będzie też wyciąg kanapowy. Zimą stok Dębowca przyciąga narciarzy, latem można na nim zaczerpnąć słonecznej kąpieli podziwiając panoramę miasta. Dzieci na pewno ucieszą plac zabaw i całoroczny tor saneczkowy. Nieco poniżej schroniska znajdziemy również kaplicę.

Idziemy dalej – cel Szyndzielnia

Z Dębowca na Szyndzielnię możemy ruszyć pieszo jednym z dwóch szlaków lub wjechać na górę kolejką gondolową, która na przełomie 2016 i 2017 roku przeszła gruntowną modernizację, obejmującą również wymianę wagoników. Do dolnej stacji kolejki dostaniemy się pieszo z oddalonego nieco parkingu – najlepiej odwiedzając przy okazji wspomniany wcześniej Dębowiec – lub komunikacją miejską. Ta druga opcja wydaje się o tyle atrakcyjna, że w tym roku uruchomiono specjalny, bezpłatny autobus, kursujący w weekendy i święta. Przy górnej stacji kolejki warto wejść na powstałą w 2015 roku, mierzącą osiemnaście metrów wieżę widokową, z której roztacza się rozległa panorama na Bielsko-Białą, Beskid Mały, Śląski i Żywiecki, a także Babią Górę, Pilsko i Tatry. Kilka minut spaceru i jesteśmy przy schronisku, gdzie możemy się zrelaksować i nabrać sił przed dalszą wycieczką. Z Szyndzielni można bowiem ruszyć dalej w kierunku Klimczoka czy też Błatniej. Od końca 2016 roku na Szyndzielni i Dębowcu funkcjonują również trzy trasy rowerowe, wchodzące w skład bielskiego kompleksu Enduro Trails. Budowa czwartej, łączącej Szyndzielnię z Kozią Górą, ma ruszyć jeszcze w tym roku!