CV

Chociaż wydaje się oczywiste, że w CV nie należy oszukiwać, to jednak pokusa, by nieco ubarwić rzeczywistość, może okazać się zbyt silna. Lepiej jednak nie “podkręcać” swojego życiorysu – konsekwencje mogą być poważne.

Trzymaj się faktów

Tak naprawdę podkoloryzować w CV można wszystko – począwszy od naszych umiejętności, a skończywszy nawet na nieprawdziwych danych dotyczących poprzednich stanowisk czy pracodawców. Większość z nich rekruter jednak może zweryfikować w bardzo prosty sposób – krótki test pozwoli na sprawdzenie, czy faktycznie po angielsku mówimy biegle, a pakiet MS Office znamy bardzo dobrze. Prośba o referencje od naszego poprzedniego pracodawcy okaże się zgubna, jeżeli podaliśmy fałszywe dane na temat dotychczasowego zatrudnienia. Każde oszustwo prędzej czy później wyjdzie na jaw. A jakie mogą być konsekwencje?

Od utraty pracy do pozbawienia wolności

Jeżeli nasze oszustwa wyjdą na jaw podczas rozmowy o pracę, to po prostu jej nie dostaniemy. Jeżeli o tym, że nie mówiliśmy prawdy pracodawca dowie się po czasie, konsekwencje mogą być różne. Najmniej dotkliwa będzie utrata pracy. W przypadku narażenia pracodawcy na straty finansowe ze względu na brak kompetencji, może on żądać od nas odszkodowania. Jego wysokość zależeć będzie od poniesionych strat, ale na pewno nadszarpnie nasz domowy budżet. Jeszcze gorsza wydaje się wizja pozbawienia wolności. A jednak podanie fałszywych danych dotyczących kwalifikacji pracownika jest wykroczeniem, a w momencie przyjęcia pierwszego wynagrodzenia staje się przestępstwem! Doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem zagrożone jest karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Oszustwa mniejszego kalibru zagrożone są karą grzywny lub pozbawienia wolności do lat dwóch. Jak zatem widać, nawet drobne oszustwo w CV może przynieść poważne kłopoty!